czwartek, 22 października 2015

Ten dom...Pusty, a jednocześnie taki przerażający. Duchy, kuszące światłem, wykorzystujące ciekawość ludzką aby spętać ich dusze...Czyhające na chociaż ochłap z ludzkiej duszy. I to dziecko, stojące w przejściu do mojego pokoju. Stoi tam, napawając się lękiem. Moim lekiem. Demony krzątające się po kątach

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz